„Jesteś bardzo dzielna, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Patrzył we mnie z tkliwością niesamowitą!
„Może i jestem. – szepnęłam. Spojrzałam Jezusowi w oczy głęboko i dodałam:
„Ale wiesz…”
Umiłowany mój zbliżył Swą twarz do mojej twarzy… I słuchał. Cały był słuchaniem…
„Czasem, szczególnie ostatnio, chciało mi się płakać. Z bezradności, z nerwów…”
Jezus patrzył we mnie głęboko…. W Jego oczach widziałam troskę i bezbrzeżne zrozumienie.
„Płacz maleńka, jeśli potrzebujesz. Bycie dzielnym nie polega na tym, żeby być twardym, surowym wobec siebie. Dzielność to kroczenie, uparte brnięcie naprzód, mimo przeszkód i przeciwności. Dzielny też czasem zapłacze. Ale idzie dalej z ufnoscią.”
„Ale wiesz, mój Jezu kochany? Kiedy wtulisz mnie w Siebie, kiedy przytulę się do SERCA, kiedy się w Ciebie zapatrzę to już mi się nie chce płakać. Odechciewa mi się!” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
Mój śliczny, słodki Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością.
„Jesteś bardzo dzielna, Monisiu kochana!” – wyszeptał z tkliwością.
„Wiem! Moja dzielność jest w Tobie, kochany. Tylko w Tobie!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Promiennie bardzo! Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego…
DZIELNA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI