Tańczylismy bardzo w Płomieniach Miłości! Mój Jezus i ja. Jezus obejmował mnie z tkliwością… Patrzył tylko we mnie zakochany i zachwycony cały. I ja patrzyłam tylko w mojego ślicznego Jezusa! Zakochana i zachwycona cała. Tańczylismy długo. Aż się zmęczyłam. Opadłam z sił… Jezus natychmiast chwycił mnie, wziąl na ręce i przytulił mocno do SERCA. I tak tańczył w płomieniach trzymając mnie w objęciach…
“Ucieszyłam się dziś bardzo!” – szepnęłam z mocą.
“Jutro ucieszysz się jeszcze bardziej, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
Zaśmiałam się perliscie uszczęśliwiona!
Spojrzałam w Jezusa z bezczelną ufnoscią.
“Zobaczymy!” – szepnęłam zawadiacko.
Jezus zaśmiał się cudnie!
“No,, zobaczymy, zobaczymy!”
“Obyś miał rację!”
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie płonący.
“Ja zawsze mam rację, Monisiu!” – wyszeptał słodko. W Jego słowach słyszałam pokorną miłość..
Dotknęłam dłonią policzek ślicznego mojego Jezusa i głaskalam go z czułością.
“Wiem, mój śliczny… Wiem!”
Jezus uśmiechnął się do mnie słodko. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tańczył w płomieniach trzymając mnie w ramionach…

Ucieszyłam się dziś jeszcze bardziej! ❤️😊

Leave a Reply