JEZU, UFAM TOBIE!!!

NIEMOŻLIWA – MOŻLIWA

Siedziałam u Jezusa na kolankach. On patrzył we mnie z lubością i cały był dla mnie.
“Wiesz mój śliczny? Tak się czasem zastanawiam gdybym pisała ręką to czy mój charakter pisma był podobny do tego teraz, czy inny! – zaśmiałam się perliscie.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Milczał. Ale ja nie oczekiwałam od Niego odpowiedzi. Po prostu dzieliłam się z umiłowanym moimi myślami.
“Dawniej pisało mi się trudno. A teraz piszę już automatycznie, jak ręką. Tylko szczęką!”
Znów się zaśmiałam!
Jezus uśmiechał się do mnie promiennie.
“Jesteś niesamowita! I jesteś niemożliwa, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
“Niemożliwa?! Przecież dla Ciebie i u Ciebie nie ma nic niemożliwego!”
“Dlatego też jesteś niemożliwa i możliwa zarazem! Niemożliwa dla ludzi, ale możliwa dla Mnie!”
“Niemożliwa i możliwa, mówisz..?”- szepnęłam z mocą.
“Niemożliwa – możliwa!”
Mój słodki Jezus patrzył we mnie z dumą i lubością…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com