TAŃCZĄCY

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. Leżałam w Jego objęciach tańcząca bardzo. Bez sił. Bolało mnie całe ciało. Każdy mięsień i nerw.
Tańczyłam bardzo! Mój Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie. Poruszony cały. Przytulił policzek do mego policzka i szeptał mi do serca:
“Jestem z Tobą, maleńka Moja. Jestem z Tobą…”
Spojrzałam w Jezusa z czułością, a moje serce szepnęło:
“Wiem, że jesteś ze mną, kochany. Wiem…”
Z trudem się uśmiechnęłam.
“Jesteś ze mną zawsze, mój śliczny Jezuniu! Zawsze! Mój umiłowany, śliczny Jezu! I w bólu i szczęściu. W radości i w boleści.” – szepnęło znów moje serce.
Jezus pocałował mnie. Z miłością i czułością wielką. Delikatnie i śmiało.
“Moja słodka… Moja jedyna…” – wyszeptał z ogniem.
“Uwielbiam Ciebie, mój Jezu!”
“Uwielbiam ciebie, maleńka Moja!”
Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic. Mój Jezus i ja.

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect