Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA.
„Jak mogę Ci pomóc, kochany?”
„Pomagasz Mi bardzo, maleńka Moja!”
„Pomagam? Jak?”
„Wiesz gdzie teraz ze Mną jesteś, Monisiu?”
„Nie, gdzie?”
„Wisisz ze Mną na Krzyżu”.
„A, to to wiem. Myślałam, że gdzie indziej!”
Objęłam mojego umiłowanego i szepnęłam z mocą:
„Dziękuję Ci mój Jezu, że mogę z Tobą wisieć!”
„Dziękujesz Mi?!”
„Że chcesz mieć mnie tak blisko! Dziękuję!”
„Będziesz jeszcze bliżej Mnie, Moja śliczna!”
Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic. A w sercu mi się układało:
DROGA KRZYŻOWA
Stacja VII
Upadek drugi.
Jezus utrudzony, umęczony drugi raz upada pod ciężarem krzyża. Szymon co prawda pomaga Mu nieść, ale krzyż jest coraz cięższy. Chrystus pada na ziemię. Leży cały w piachu. Nie widzi nieba. Widzi mrok. Kryształki piasku ranią Mu oczy. Po ludzku jest zrezygnowany, ma dosyć. Traci nadzieję. Drugi upadek to upadek nadziei.
Upadać jest rzeczą ludzką, trwać w upadku rzeczą diabelską, ale powstawać z upadków jest rzeczą Boską. Chrystus, Bóg – Człowiek powstając z upadku pokazuje, że i ja mogę powstać. Mogę powstać i oprzeć się na moim Zbawicielu. On mi zawsze służy pomocą. Wleje mi w serce nadzieję i na nowo pokaże mi niebo. Bo taka właśnie jest Miłość.
STACJA VII
Category: (NIE) MOJE MYŚLI