Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i tulił do SERCA.
„Opowiedz mi kochany o Twoim cierpieniu, odrzuceniu i samotności, proszę…” – szepnęłam z mocą.
Jezus uśmiechnął się do mnie smutno.
„Czy naprawdę chcesz o tym słuchać, maleńka Moja? Czy nie wolisz słuchać o miłości, radości, Komunii i szczęściu?”
„Pragnę słuchać o wszystkim co Ciebie dotyczy, mój Jezu! O bólu, smutku i samotności też!”
„Znasz Mój ból, cierpienia, odrzucenie, samotność i smutek. Poznajesz i doświadczasz na sobie, Monisiu kochana.”
„Tak, to prawda…”
Jezus patrzył we mnie głęboko. W pewnej chwili dotknął mego policzka i głaskał go z czułością.
„Przy tobie, oblubienico Moja maleńka jestem kochany, szczęśliwy.”
Jezus umilkł na chwilę i dodał z ogniem:
„Przy tobie nie myślę o cierpieniu i samotności. Przy tobie myślę o dobroci, oddaniu, życzliwości, uśmiechu i radości…”
Leżałam w objęciach umiłowanego mojego. A On szeptał mi słowa miłości i obsypywał pocałunkami jak deszczem…
PRZY MNIE…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI