Jezus objął mnie całą. Objął i przytulił całym Sobą. Przylgnął do mnie. Położył głowę na moim ramieniu… Ja położyłam głowę na Jego ramieniu. Trwaliśmy razem SERCE przy sercu. Rozmyślałam…
Gdy patrzę na Krzyż, na Ukrzyżowanego, widzę przede wszystkim MIŁOŚĆ. Miłość szaloną, bezgraniczną… Nie dającą się wypowiedzieć ludzkimi słowami. Oto Bóg, Syn Boży wisi na Krzyżu rozpostarty jak Sokół na Niebie. Przygwożdżony za moje grzechy! Cóż TO za MIŁOŚĆ! Cóż TO za PRAGNIENIE!
Zapatrzyć się w Tę Miłość i w To Pragnienie. I odpowiedzieć podobnym pragnieniem i podobną miłością – pragnę!!!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI