DUMNY ZE MNIE…

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic!
“Jestem z ciebie bardzo dumny, Monisiu!” – wyszeptał ogniście.
“Dumny? Ja będę może z siebie dumna później.”
“No widzisz, a JA jestem już teraz!”
Tańczylismy, a nasze serca rozmawiały, bez słów. Szeptały czułości. Miłość. Nie wiem jak można szeptać bez słów, ale my szeptaliśmy…
“To Król nasz pełen chwały,, śpiewajmy Jemu pieśń! Jezus Chrystus zmartwychwstały, oddajmy Jemu cześć!”
“Zmartwychwstały Jezus jest bardzo dumny ze Swojej maleńkiej!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały. Patrzyłam w mojego ślicznego z uwielbieniem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.