UNIKAT

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Potem zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i całował mnie… Obsypywał pocałunkami! Umiłowany mój całował, a moje serce szeptało:
“Tyle od Ciebie dostaję, kochany mój Jezu! Wczoraj jeden z moich Duchowych Synów pytał mnie o radę! Mnie! Wyobrażasz Sobie?! Chodziło o innego Duchowego Syna. Pytał co zrobić. Doradziłam. A on mnie posłuchał! Zrobił tak jak radziłam! Kiedy dziękowałam, że zapytał, odpowiedział: “Jesteś jego matką duchową, nie mogłem nie spytać. Poza tym Twoja opinia jest dla mnie ważna”. Potem pokazał mi statystyki mojego bloga. W lutym 1977, a w marcu 1898 unikalnych gości było. “Unikalnych” To znaczy takich, którzy pierwszy raz odwiedzili bloga. “Unikalni”! Bardzo duuuużo ludzi odwiedza blog!!!”- szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Promiennie bardzo!
“Bo ty, Monisiu, jesteś uniklalna! Dlatego proszą cię o radę, słuchają twoich rad i odwiedzają twojego bloga. Unikalna jesteś. Unikat!”
Zaśmiałam się perliscie!
“Unikaty to są w muzeum!”-szepnęłam.
Jezus zaśmiał się głośno!
“Unikaty chodzą po ziemi. Są pokorni i cisi. I robią swoje – Moją Wolę. Jesteś Unikatem, maleńka!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z uwielbieniem i zachwytem… A On obsypywał mnie pocałunkami…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.