Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
„Także kochany masz w Swoich dłoniach Unikat! Obchodź się z nim ostrożnie, bo cenny jest!” – zażartowałam śmiejąc się wesoło.
Jezus uśmiechnął się do mnie promiennie! Ale od razu spoważniał. Patrzył we mnie poruszony niezmiernie. Oczy Mu się zaszkliły…
„Co mój śliczny?! Ja tylko żartowałam…” – szepnęłam z mocą, zdumiona bardzo.
„Ale JA nie żartuję! Mój kochany Unikat jest bezcenny! Najcenniejszy! Drogocenny!”
„Kochany mój Jezu!!!” – szepnęłam poruszona cała.
Jezus patrzył we mnie płonący cały!
„Ja wszystko dla Mojego Unikatu! Wszystko!”
„I Unikat dla Ciebie wszystko! Wszystko!”
„Wiem, Mój śliczny Unikacie!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem płonący…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI