Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam w Jego objęciach rozpromieniona!
„Jestem dumna z mojego Oblubieńca, Boga i Pana!!!” – szepnęłam z mocą. I dodałam:
„Wczorajszy dzień cały był wypełniony radością! Od rana do wieczora!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem! A ja szeptałam dalej:
„Wiesz mój Jezu kochany? Mam takie wrażenie, że im bardziej tańczę dla Ciebie tym bardziej mi błogosławisz, dajesz!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Z lubością.
„Nie tylko dlatego, że tańczysz dla Mnie, maleńka. Im bardziej jesteś otwarta na Mnie, na Moją łaskę, tym więcej ci mogę dać!” – wyszeptał z ogniem. Umilkł na chwilę. A potem dodał:
„Zobacz jak bardzo jesteś na Mnie otwarta, że tyle ci daję.”
„Taaak…” – szepnęłam zamyślona.
Patrzyłam w mojego ślicznego, słodkiego Jezusa z uwielbieniem…
„Nie wiem co powiedzieć na to wszystko… Dziękuję!!!”
Jezus patrzył we mnie zakochany i rozkochany. I rozkochiwał mnie w Sobie jeszcze bardziej…
OTWARTA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI