JAWA

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Leżałam w Jego objęciach i uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha! Jezus patrzył we mnie z lubością.
“Odpoczęłaś choć troszkę, Monisiu?” – spytał Jezus z czułością.
“Tak! Dziękuję mój Jezu! Ostatnio dwie noce pod rząd…”
“Wiem, maleńka Moja… Wiem! Odpocznij sobie jeszcze.”
Uśmiechnęłam się do Jezusa radośnie. I choć już nie byłam tak bardzo zmęczona, odpoczywam w Jego objęciach. Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko… Uśmiechnął się zagadkowo i zapytał:
“Pamiętasz sen, Monisiu?”
Ja jakbym się dopiero teraz obudziła!
“Taaak! Pamiętam!”
Śniło mi się, że Jezus trzymał mnie w swych dłoniach. Uniósł mnie wysoko, wysoko… Zaczął wirować w slońcu! Kręcić piruety! I cieszył się mną! Cieszył się mną niezmiernie! Ogromnie! Ja śmiałam się radośnie, uszczęśliwiona cała!
“Sen…” – szepnęłam rozmarzona.
“To nie tylko sen, maleńka. To jawa.”
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony i rozkochany cały… A ja uśmiechałam się do Niego onieśmielona, ale szczęśliwa cala!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.