UWIELBIA!

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Uśmiechałam się do mojego ślicznego od ucha do ucha!
“Uwielbiam się w ciebie wpatrywać, Monisiu!”
“We mnie??!” – zdumiałam się bardzo.
“W twój piękny uśmiech, pod którym ukrywasz cierpienie.
“Dziś boli mnie trochę mniej. Więc nie za bardzo mam co ukrywać!” – zaśmiałam się perliście.
“Ale gdy boli bardziej, też się do Mnie uśmiechasz!”
“Taka moja natura. Lubię się uśmiechać. Kiedyś dużo płakałam, kiedy bolało mnie serce. Teraz nie płaczę, ale staram się uśmiechać.”
Zahartowałaś się, maleńka Moja!”
“Można tak powiedzieć. Poza tym gdy patrzę na Krzyż, na Twoje cierpienia to moje przy nich są niczym. To pikuś.”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem…
“Uwielbiam się w ciebie wpatrywać, Moja śliczna!” – wyszeptał z lubością.
Uśmiechałam się do Jezusa od ucha do ucha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.