WPATRYWAĆ SIĘ

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam w Jego objęciach i uśmiechałam się do Niego radośnie. Wpatrywalam się w mojego ślicznego, słodkiego Jezusa z uwielbieniem i zachwytem…
“Twoje spojrzenie jest takie jasne i czyste, maleńka Moja…” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
Spuściłam głowę onieśmielona i zawstydzona. Jezus natychmiast podsunął Swoją dłoń pod mój podbródek i delikatnie, ale stanowczo podniósł moją głowę do góry. Patrzył we mnie uśmiechnięty cały.
“Twoje spojrzenie jest takie jasne i czyste, maleńka Moja…” – powtórzył z ogniem.
“Ty mój Jezu oczyszczasz i rozjaśniasz moje serce i moje spojrzenie!” – szepnęłam z mocą.
Za chwilę wyrwało mi się z głębi serca:
“Uwielbiam się w Ciebie wpatrywać, kochany mój Jezu!”
“Uwielbiam się w ciebie wpatrywać, Monisiu kochana!”
Wpatrywaliśmy się w siebie nawzajem. W miłosnym milczeniu. Mój umiłowany Jezus i ja…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.