Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic! Mój Jezus i ja. Tańczyliśmy całą noc. Prawie w milczeniu. Raz tylko się odezwałam, gdy bardzo mnie bolało:
„Nic, nic, kochany! Damy radę. Wytrzymamy. Za kochane moje Duchowe Dzieci! Za Dzieciaki!”
„Wytrzymamy! Za Dzieciaki!” – wyszeptał Jezus ogniście.
Patrzył we mnie poruszony i wzruszony cały.
Teraz zmęczona jestem bardzo. Odpoczywam w umiłowanym moim Jezusie. Odpoczywam i tańczę bardzo jednocześnie.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI