Położyłam głowę na SERCU Najdroższym. I dotykałam JE dłonią najdelikatniej i najczulej jak potrafiłam. Dotykałam, głaskalam, całowałam, pieściłam SERCE Umiłowane…
„SERDUSZKO kochane… SERDUSZKO słodziutkie… Zaniedbuję Cię!”
SERCE szeptało:
„Nie zaniedbujesz MNIE maleńka Moja! Nie zaniedbujesz! Z tobą jest MI jak w Raju!”
Otworzyłam szeeeroko oczy ze zdumienia!
„Jak w Raju??! Naprawdę?!”
SERCE Najdroższe zabiło mocniej!
„Dobrze, już dobrze, Serduszko kochane. Wierzę Ci!” – szepnęłam głaszcząc JE z miłością.
„Jak w Raju. Przed grzechem Ewy i Adama”- szepnęło SERCE Jezusa z tkliwością. Chciałam coś powiedzieć, ale milczałam. SERCE dodało:
„Służysz Mi tak pięknie…”
„Ja Tobie służę?! To dla mnie wieeeelkie szczęście i radość. Nie służba!”
SERCE Najdroższe jakby się rozmarzyło…
„Taaak… W Raju wszystko było prawdziwe i szczere. Nieskrępowane, niewymuszone. Służba była szczęściem i radością. Miłość pokorna i czysta…” – SERCE umilkło na moment. I znów szepnęło ogniście:
„Jak twoja, Monisiu kochana!”
Już otwierałam usta, żeby coś powiedzieć… Ale zaniemówiłam! Zatkało mnie, zamurowało! Przytuliłam się do SERCA Umiłowanego jeszcze bardziej. A ONO zabiło mocniej! Wyszła z SERCA Hostia i weszła do serca mego. Adorowałam…
SERDUSZKO kochane tuliło się do mnie. Było mi z NIM jak w Raju!
JAK W RAJU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI