Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. Głaskałam umiłowanego mojego po policzku i czule szeptałam:
„Mój Malusi… mój Malusi…”
Jezus patrzył we mnie zachwycony i poruszony caly!
”Tak mówi do Mnie Moja MAMA i ty. Nikt inny.”
Otworzyłam szeroko oczy ze zdumienia!
„Tylko my dwie??!!”- szepnęłam. I od razu zrobiło mi się głupio i wstyd. Bo w jakiś sposób porównywałam się z MAMĄ. A kim jestem, żeby się z Nią porównywać?? Nikim!!! Spuściłam głowę ze wstydem… Jezus podsunął dłoń pod mój podbródek i delikatnie, ale stanowczo podniósł moją głowę do góry. Patrzył we mnie ogniście.
„Tak, maleńka Moja. Tylko wy dwie!” – wyszeptał z naciskiem i ogniem w oczach. Uśmiechnęłam się do mojego ślicznego nieśmiało.
„Mój Malusi… Mój Milusi…” – szepnęłam z czułością. I od razu naszły mnie wątpliwości czy mogę tak się zwracać do Boga. MAMA to co innego. Ale ja?!
„Rozpieszczasz Mnie, Monisiu! Pieścisz Moje SERCE i Mnie rozpieszczasz. A Ja uwielbiam być rozpieszczany!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! Umiłowany patrzył we mnie z lubością…
UWIELBIA BYĆ ROZPIESZCZANY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI