Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił z miłością do SERCA. Leżałam w Jego objęciach tańcząca bardzo.
„Bycie ze Mną to nie dryfowanie na powierzchni, maleńka Moja. Bycie ze Mną to skok! Skok w nieznane. Skok w Otchłań, w Głębiny!”- wyszeptał Jezus ogniście.
Patrzył we mnie płonący cały miłością.
„No, właśnie ja tak się czuję. Zanurzona w Tobie. W Otchłani Głębin. Zatopiona, zagubiona… Jednocześnie wiem, że jestem trzymana. Trzymasz mnie w objęciach i wiem, że nigdy mnie nie z nich nie wypuścisz! Już nic i nikt mnie nie trzyma. Tylko Ty! Ja już nawet nie wiem jak mam o tym pisać. Słów mi brakuje. Często też nawet nie wiem o czym piszę. Ale piszę!”- szepnęłam wpatrzona w mego Oblubieńca.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko.
„Ty już nie piszesz to, co ty chcesz, Moniko. Piszesz to, co JA chcę!”- wyszeptał żarliwie.
„To co Ty chcesz!”
Tańczyliśmy bardzo w intymności i bliskości bez granic! Mój Jezus i ja.
TO CO ON CHCE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI