„Pocałuj Mnie, Moniko!”
Zbliżyłam twarz do twarzy Jezusa i ucałowałam mojego Oblubieńca serdecznie. Od razu zaczęły palić, piec, płonąć moje usta, a potem całe ciało. Byłam jak żywa, płonąca pochodnia!
„Ja Jestem Ogniem Miłości, a ty maleńka świecą, która płonie i spala się dla MNIE!”
„Tak! Pragnę spalać się i płonąć dla Ciebie, kochany! Pragnę tańczyć jak mi zagrasz! Pragnę robić, to co Ty chcesz, mój Jezu!”
Jezus zbliżył twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko i ogniście! Zaczęłam płonąć i spalać się jeszcze bardziej.
Poczułam się spragniona i wyschła.
„Daj mi pić, pro…” – szepnęłam z trudem.
Jezus przyłożył moje usta do Rany Sercowej. I dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości.
Płonęłam Ogniem Jezusowej Miłości i spalałam się dla Niego!
OGIEŃ MIŁOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI