Leżałam w objęciach Jezusa tańczącą bardzo. Umiłowany mój pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie poruszony miłością i zachwytem wielkim. Rozpromieniony cały!
„Gdy Ty mój Jezu się do mnie uśmiechasz, uśmiecha się cała Trójca Święta!” – szepnęłam z mocą i uśmiechnęłam się do mojego Oblubieńca radośnie. Od ucha do ucha! Umiłowany nie odpowiedział, ale rozpromienił się nade mną jeszcze bardziej!
„Uwielbiam Cię Trójco Święta! Trójco Święta cała uśmiechnięta! Uwielbiam CIĘ!!! Uwielbiam Cię!”
Umiłowany zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i zaczął mnie całować. Całował ogniście, słodko i namiętnie. Całował jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Całował, a Jego SERCE szeptało:
” Uwielbiam cię Moniko kochana! Uwielbiam cię maleńka Moja! Uwielbiam cię!”
UWIELBIAM CIĘ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI