Tańczyliśmy bardzo wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica. Policzek przy policzku i serce przy SERCU.
„Cierpisz bardzo, Moja słodka Moniczko!”
„Spoko, kochany mój Jezu. Mam czym tańczyć za moje Duchowe Dzieci!”
Jezus patrzył we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„I ty jesteś Moim Ogrodem, maleńka Moja. Pięknym, bujnym i soczystym! Uwielbiam błądzić alejkami Miłości…”
Przerwałam Jezusowi gwałtownie!
„Ty nie błądzisz, kochany mój Jezu! Ty spacerujesz!”
„Nie błądzę? Dlaczego?!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Bo wiesz dokąd iść.”
„Nie wiem, maleńka!”
„A może nie chcesz wiedzieć”- szepnęłam z przekornym uśmiechem.
„Może nie chcę wiedzieć. Uwielbiam błądzić alejkami Miłości i podziwiać nasze dzieło.”
„To Twoje dzieło, kochany!”
„Nasze. Bez twojej zgody i pomocy nie zrobiłbym niczego!”
Jezus patrzył we mnie ogniście. Z lubością niemającą granic…
NASZE DZIEŁO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI