Jezus trzyma mnie w objęciach i tuli do SERCA. Patrzy we mnie głęboko… Jego jasne i czyste spojrzenie przenika mnie na wskroś! Uśmiecham się do mojego Oblubieńca od ucha do ucha!
„Jesteś, kochany, moim Ogrodem. Ogrodem Miłości! Nie tylko! Jesteś Kwiatem! Piękną, dorodną, Lilią. Czystą i niewinną. Pokorną w swym pięknie. Spijam z niej nektar miłości… Upijam się nim! Jesteś bujnym Słonecznikiem, który swą głowę kieruje ku Słońcu, wskazując mi Niebo. Jesteś Źródłem, z którego piję Napój Miłości. Jesteś Oceanem. Oceanem Miłości. A ja maleńka kropelka zanurzona w Miłość. Otulona Miłością… Żyję w blasku Twej Obecności i w Twoim Cieniu. Gdy jest dobrze to dobrze, gdy jest źle to też dobrze. Bo Ty jesteś ze mną.”
Milknę. Umiłowany patrzy we mnie jak w obrazek. Ja wpatrzona w mojego Oblubieńca pytam:
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany?”
„Mów Mi tak ciągle, maleńka Moja!”
Śmieję się radośnie!
„Ja nie mam już nic do powiedzenia. Na razie!”
Jezus śmieje się perliście!
„Pomilczmy więc, najmilsza Moja!”
„Pomilczmy. Uwielbiam z Tobą rozmawiać i uwielbiam z Tobą milczeć! Ciebie uwielbiam!”
Zarzucam ręce na szyję Jezusowi i całuję Go siarczyście i namiętnie.
Jezus tuli mnie do SERCA. SERCE Najdroższe bije w rytmie:
„Kocham ciebie! Kocham ciebie!”
CIEBIE UWIELBIAM!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI