„Mój słodki Jezuniu, a Ty jak przyszedłeś na świat, kiedy się narodziłeś to byłeś głodny, czy syty?”
Jezus głaszcze mój policzek z czułością. I pyta:
„A jak myślisz, maleńka Moja?”
„Myślę, że byłeś głodny. Głodny przede wszystkim miłości. Miałeś miłość Miriam i Józefa. Ale chciałeś, by wszyscy ludzie Cię pokochali, przyjęli. Chciałeś wszystkich przytulić do łona…”
„Miłość syci się jedynie miłością, Moniko. Dziś tylu ludzi jest głodnych. Głodnych miłości. Szukają różnych jej namiastek. I są głodni. Pragnę ich wszystkich nakarmić, przytulić. Ale wcześniej muszą do Mnie przyjść! Przyciągam ich do Siebie na różne sposoby. Pragnę ich nasycić, i nasycić się ich miłością.”
„Ja też się kiedyś błąkałam, szukałam różnych namiastek miłości. I byłam głodna. Teraz jestem syta!”
„Znalazłaś Miłość jedyną, prawdziwą i wierną!”
Patrzę w oczy umiłowanemu mojemu i pytam nieśmiało:
„A Ty, mój słodki Jezuniu jesteś przy mnie syty?”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
„Jestem syty. Karmisz Mnie swoją maleńką ufną i wierną miłością!”
SYTY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI