Widzę Jezusa cierpiącego i zmęczonego śmiertelnie…
„Odpocznij, mój słodki Jezuniu! Odpocznij na sercu moim!”
„Moje SERCE jest zmęczone…” – szepcze Jezus z trudem.
Wyjmuje Swe SERCE z Ciała i mi je podaje. Biorę SERCE w dłonie, całuję ze czcią i nabożeństwem. SERCE jest zranione… Kładę je na sercu moim.
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie głęboko.
„Miłość musi być zraniona, Moniko. Miłość musi boleć. Inaczej nie jest miłością prawdziwą.”
„Moje serce też jest poranione.”
„I dlatego tak bardzo kocha. Miłość musi boleć.”
Nasze serca wtuliły się w siebie nawzajem… Trwamy w bliskości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI