Jesteśmy w Ogrodzie Oliwnym. Jezus i ja. Jezus klęczy oparty o kamień i szeptem się modli. Ja klęczę z tyłu. Nagle umiłowany opada na piasek… Podnoszę Go delikatnie i odwracam na plecy. Widzę, że Oblicze Jezusa jest w krwawym pocie, kurzu i piasku. Delikatnie dłonią ocieram twarz Oblubieńca. Potem przytulam policzek do Jego policzka i go całuję. Całuję ze czcią i nabożeństwem… Jezus otwiera oczy. Patrzy we mnie przenikliwie…
„Anioł! Anioł miłości!” – szepcze ogniście.
Obraz znika.
Leżę w objęciach umiłowanego mojego tańcząca bardzo. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i czułością niezwykłą. Patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Jesteś Moim ukojeniem i odpocznieniem, maleńka Moja. Jesteś Aniołem. Aniołem miłości.”
Uśmiecham się do mojego Jezusa z trudem. Tańczymy bardzo w miłości bez granic!
ANIOŁ MIŁOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI