Jezus trzyma mnie w objęciach i tuli do SERCA Swego. Patrzy we mnie ogniście i słodko.
„Jakaś ty piękna, Moniko! Coraz piękniejsza!” – szepcze z zachwytem.
„Skoro, jak mówisz, jestem podobna do Ciebie to muszę być piękna. Jestem piękna, bo Ty jesteś piękny!”
Umiłowany patrzy we mnie głęboko. Płonący cały miłością! Wzruszam się ogromnie!
„Jezu mój słodki! Ty aż tak mnie wywyższasz! Mnie, takie wielkie nic! Biedę i nędzę… Proch i pyłek na wietrze. Mnie, takie wielkie NIC!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy… Ujmuje moją twarz w Swe dłonie.
„Nie jesteś NIC, Moniko. Jesteś dzieckiem Moim. Córką Króla jesteś. To nie jest nic, to jest ktoś! To wielka godność, córeczko Moja słodka.”
„Mów tak do mnie, proszę, Jezuniu kochany!”
„Córeczko Moja!”
Umiłowany całuje mnie słodko.
CÓRECZKA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI