„Jestem zmęczona, kochany mój Jezu…”
„Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij.”
Jezus zanurza mnie w Sobie. Pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Potem znika!
„Gdzie jesteś umiłowany?! Nie ma Ciebie! Nie widzę Cię!”
Nagle słyszę głos niby to Jezusa, niby nie…
„Ja jestem!”
Serce podskakuje mi do góry! O mało nie dostaję zawału!
„To Ty, mój słodki Jezuniu??!”
„Ja jesssstem!”
„Idź precz szatanie! W Imię Jezusa Chrystusa! Idź precz!”
Nastaje błoga cisza. Jezus znów pochyla się nade mną.
„Co to było, kochany?!”
„Chciałem cię wypróbować, maleńka Moja. Wypróbować jak smakuje twoja miłość i ufnooo…”
Przerywam Jezusowi gwałtownie!
„Wypróbować? Mnie?! Myślałam, że serce mi pęknie! Że zawału serca dostanę! Widzisz jak cierpię i jak tańczę? Widzisz?! Nie wystarczy Ci, kochany?! Jak tak można w ogóle… Jak można!”
„Widzę jak cierpisz i tańczysz, maleńka. Więcej nie będę! I bardzo cię przepra…”
Zamykam Jezusowi usta słodkim pocałunkiem.
WYPRÓBOWAĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI