Leżę na SERCU umiłowanym tańcząca bardzo. Dotykam SERDUSZKO, głaszczę, pieszczę i całuję.
Jezus patrzy we mnie z lubością. Poruszony i wzruszony cały. I cały zachwycony! Mimo bólu uśmiecham się do mojego Oblubieńca od ucha do ucha. I On uśmiecha się do mnie przecudnie.
„Mój krzyż jest coraz cięższy…”
„Wiem, maleńka Moja. Dźwigam go razem z tobą, więc wiem.”
„Przygniata do ziemi. Coraz bardziej i bardziej, i bardziej…”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie głęboko.
„Ale ty patrzysz w niebo, maleńka Moja!”
„Staram się przynajmniej. To dzięki Tobie, mój Jezu ukochany, patrzę w niebo! Dzięki Tobie walczę i się uśmiecham! Dziękuję Ci mój słodki! Dziękuję za moich najbliższych, za moje Duchowe Dzieci, którzy też pomagają mi ten ciężki krzyż dźwigać!”
Jezus patrzy we mnie ogniście.
„Twój krzyż jest dla nich źródłem miłości!”
ŹRÓDŁO MIŁOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI