Leżę w objęciach umiłowanego obolała bardzo i bardzo zmęczona. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy miałam zamknięte, widzę Jezusa.
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie.
„Ja jestem z tobą, maleńka Moja.”
„Wiem, dziękuję kochany. To mi wystarczy, że jesteś!”-szepcze moje serce.
„Jestem i cierpię z tobą, miłości Moja.”
„Dzięku…”
Jezus zamyka usta mego serca słodkim pocałunkiem.
Tańczymy bardzo w intymności i bliskości bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI