Leżę w objęciach Jezusa bardzo zmęczona i cierpiąca bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy miałam zamknięte, widzę umiłowanego. Jezus patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś.
„Odpocznij maleńka Moja, we Mnie odpocznij.”
Po dwudniowym pobycie w szpitalu, jestem wykończona fizycznie i psychicznie. Upokorzono mnie tam bardzo. Nie mam siły i nie chcę opowiadać o tym. W każdym razie tata skomentował tę sprawę 'w szpitalu to jak w Oświęcimiu’.
Odpoczywam w w moim Jezusie.
„Byłem z tobą, maleńka Moja Moniczko. Jestem z tobą. I cierpię z tobą.”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI