Jezus trzyma mnie w objęciach i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i zakochany cały.
„Czego sobie życzysz, Moniko kochana?”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Sobie niczego nie życzę. Mam Ciebie, mam Wszystko, mój Jezu! A dla moich Dzieci życzę sobie, żeby były blisko Ciebie. Tak blisko jak ja. I jeszcze bliżej!”
Dzisiaj kończę 50 lat. Pół wieku. Pamiętam jak kiedyś spytałam moją babcię ile ma lat. Powiedziała, że 50. Wydawała mi się wtedy bardzo stara. Dziś ja mam pół wieku i się wcale stara nie czuję. No, może fizycznie tak, ale psychicznie i duchowo nie.
„Bo masz młodą duszę, maleńka Moja. Duszę dziecka” – uśmiecha się Jezus z czułością.
„Ciało stare, ale dusza młoda.”
„Właśnie tak.”
„Dziękuję Ci, mój Jezu za to pół wieku mojego życia. Pół wieku cierpienia, bólu i tańca. Dziękuję za pół wieku radości, miłości i szczęścia.”
„I pół wieku uśmiechu.”
„I pół wieku uśmiechu! Dziękuję za pół wieku z Tobą, Jezu mój słodki!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie. Zanurza mnie w Sobie i czyni z Sobą jedno.
PÓŁ WIEKU Z JEZUSEM
Category: (NIE) MOJE MYŚLI