Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Jedyna Moja!”
Kładę głowę na SERCU Najdroższym. Obok Rany SERCOWEJ. Uświadamiam sobie po raz kolejny, że Jezus na to pozwolił. Pozwolił na otwarcie włócznią Rany SERCOWEJ. Nie musiał. Chciał. Pragnął. Pragnął, żeby miłość i miłosierdzie Boże wylewało się na cały świat! Na każdego człowieka!
„Dziękuję mój Jezu kochany, że na to pozwoliłeś!”
„Dla ciebie wszystko, dziecię Moje!”
Jezus szepcze do każdego człowieka:
„Dla ciebie wszystko, dziecię Moje!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI