Leżę w objęciach Jezusa w błogim półśnie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Tak, odpocznij jeszcze, maleńka Moja!” – szepcze z czułością.
Uśmiecham się do Niego od ucha do ucha. Jezus dłonią dotyka moje serce. Dotyka je delikatnie, głaszcze i pieści.
Moje serce bije dla umiłowanego:
„Kocham Ciebie! Kocham Ciebie!”
„Znów we śnie Mi śpiewałaś, Moniko.”
„A co? Bo nie pamiętam.”
„’To nasz Bóg, to nasz Pan! Chwałę oddajmy Mu! Wznieśmy ręce i serce! Uwielbiajmy Go!'”
“Tak! Ale ja brzydko śpiewam.”
„Pięknie śpiewasz, maleńka Moja!”
„Brzydko! Fałszuję!”
„Pięknie śpiewasz. Bo śpiewasz sercem!”
Moje serce bije dla Jezusa i śpiewa dla Niego! Odpoczywam w objęciach umiłowanego w błogim półśnie…
SERCEM
Category: (NIE) MOJE MYŚLI