Jestem w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała. Leżę na SERCU umiłowanym. Wyjmuję moje serce z ciała i kładę na SERCU Najdroższym. Serca obejmują się wzajemnie i przytulają do siebie. I już nie widzę dwóch serc, ale jedno, wielkie, bijące SERCE.
„Dziękuję mój Jezu kochany, że zanurzasz moje biedne, maleńkie serce w Swoim SERCU!”
„Ani biedne, ani maleńkie, Moniko kochana. Wielkie i bogate Moimi łaskami!”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
„Mój kochany Jezu, Ty zawsze umiesz mnie pocieszyć i uszczęśliwić!”
„Od tego jestem!”
Nagle twarz Jezusa się zmienia… Jest poraniona i zakrwawiona bardzo. Umiłowany mój bardzo cierpi…
„O mój Jezu! Nie chcę, żebyś cierpiał! Niech mnie boli, a nie Ciebie! Niech mnie boli!”
„Ty zawsze umiesz Mnie ucieszyć i uszczęśliwić, maleńka Moja Moniczko!”
„Od tego jestem!”
OD TEGO JESTEM
Category: (NIE) MOJE MYŚLI