Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście.
„Uwielbiam cię, Moniko!”
„To ja Ciebie uwielbiam, Jezu!”
„Nie, to Ja cię uwielbiam, maleńka Moja. Na krzyżu wypowiedziałem 'Pragnę’. Zamień to słowo na 'Uwielbiam’. To jest to samo.”
Zamyśliłam się…
„Ty kochasz, a ja tylko mówię, że kocham… Ty uwielbiasz, a ja tylko mówię, że uwielbiam… Ty pragniesz, a a ja tylko mówię, że pragnę…”
„Jesteś dla siebie zbyt surowa, Moniko!”
„Nie… Ja tylko mówię jak jest.”
„Ja ci powiem jak jest. Ty kochasz, uwielbiasz i pragniesz po swojemu. Po maleńkowemu. I Ja to uwielbiam!”
Uśmiecham się do umiłowanego nieśmiało. Jezus uśmiecha się do mnie cudownie! Promiennie!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI