Leżę w objęciach umiłowanego obolała bardzo i bardzo zmęczona. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Potrzebujesz tego, maleńka Moja. Zaufaj Mi.”
„Jezu, ufam Tobie!”
„Ja cię uwielbiam! A Ojciec, TATA, patrzy w ciebie jak w obrazek.”
Jęknęłam z bólu.
„To się niedługo skończy. Wytrzymaj jeszcze trochę, Moja słodka!”
„Pomóż mi proszę, kochany!”
„Pomagam.”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI