Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie głęboko.
„Jestem z tobą, Moniko!”
„Wiem. Widzę!” – szepczę czupurnie i uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
Jezus śmieje się perliscie. Zaczyna mnie łaskotać!
„Takaś ty?! Takaś?!”
„A taka!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie. I znika!
„Jestem z tobą, maleńka Moja!”
„Wiem, mój Jezu kochany. Ale pokaż mi się! Pokaż! Bo tęsknię!”
Jezus nie pokazuje mi się.
„No, pokaż mi się! Nie bądź taki jak ja!”
Jezus ukazuje mi się i pyta:
„Taki jak ty? To znaczy jaki?”
„Czupurny!”
Umiłowany uśmiecha się do mnie przecudnie.
„A może Ja chcę być taki jak ty?”
„Nie! To ja chcę być taka jak Ty!”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic. A Jezus mój śliczny uśmiecha się do mnie tajemniczo.
JAK TY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI