Leżę w objęciach Jezusa obolała i zmęczona bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Przytula policzek do mego policzka.
„Powiedziałeś kochany, że gdy tańczę, gdy ofiarowuję cierpienie, łączę się z Tobą Ukrzyżowanym. Ja ciągle cierpię, ciągle ofiarowuję cierpienie. W niedzielę też!”
„Bo u nas, maleńka Moja, nie ma już piątków, sobót, czy niedziel. Jest wieczne teraz!”
Widzę krzyż. Wisi na nim Jezus. A ja wtulona w Niego, w Miłość wiszę wraz z umiłowanym moim. Wieczne teraz…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI