Leżę na SERCU umiłowanym tańcząca. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście. Zakochany i zachwycony cały. Uśmiecham się do umiłowanego od ucha do ucha! Jezus uśmiecha się do mnie cudownie! A moje serce śpiewa:
„O mój ukochany! Mój umiłowany! Mój milutki! Mój Malutki! Mój umiłowany!”
Jezus uśmiecha się i też zaczyna śpiewać:
„O Moja malutka! O, Moja słodziutka! O, Moja jedyna! Moja ukochana!”
Jezus śmieje się perliscie.
„Nie za bardzo się rymuje!”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Nie ważne, kochany, nie ważne. Najważniejsze, że prosto z SERCA!”
SERCE Najdroższe aż podskoczyło do góry z radości!
„Tak! Prosto z SERCA!”
„Wiem! Moje śpiewanie też prosto z serca.”
„Wiem!”
„A do Twojego wierszyka, kochany mój Jezu, można ułożyć rym.”
„Tak? A jaki?!” – dopytuje się Jezus z zainteresowaniem.
„’Ma jedyna. Cała Syna.'”
„O, Moja malutka! O, Moja słodziutka! Ma jedyna! Cała Syna! Moja ukochana!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko czule i namiętnie. Prosto z serca!
PROSTO Z SERCA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI