Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie głęboko. Zakochany i poruszony cały.
„Głowa mnie znów boli…” – jęknęłam.
„To tylko przedsmak twoich przyszłych cierpień, maleńka Moja.” – Jezus szepcze z bólem i dodaje:
„Będą to cierpienia fizyczne, psychiczne i duchowe.”
Patrzę Jezusowi w oczy głęboko. Z miłością i ufnością.
„Spoko. Z Tobą dam radę! Bardziej mnie boli, że Ty będziesz cierpiał, mój Jezu kochany!”
„Spoko. Z tobą dam radę!”
Rzucamy się sobie nawzajem na szyję!
Jezus otula mnie Sobą. Ja wtulam się w umiłowanego mojego cała.
„Uwielbiam cię Moja słodka Moniczko!”
„Uwielbiam Ciebie, mój śliczny Jezuniu!”
Tańczymy w miłosnym, pełnym intymności i bliskości milczeniu.
UFNOŚĆ W CIERPIENIU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI