Leżę w objęciach Jezusa w błogim półśnie. Oczy mam zamknięte. Uśmiecham się do umiłowanego od ucha do ucha. Jezus całuje mój uśmiech. Otwieram oczy.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
„Odpocznij jeszcze. Odpocznij we Mnie, maleńka Moja. Odpoczywając we Mnie nabierasz sił do życia, do codziennej walki.”
„A opowiedz mi o Sobie, kochany.”
„Jam jest Droga, Prawda i Życie!”
„Tyś jest Droga, po której chcę iść, Prawda, którą chcę żyć i Życie, w które pragnę wejść!”
„Już weszłaś. Nie musisz umierać, by żyć Moim Życiem! Życiem w obfitości! Bujnym i szczęśliwym!”
„A cierpienia, troski problemy?”
„Moje życie nie było łatwe. Ale noce spędzane na modlitwie, na rozmowie z TATĄ, noce spędzane w Jego objęciach dodawały Mi sił.”
„To tak, jak mi!!!”
Tak, Moja słodka. Odpocznij jeszcze!”
Odpoczywam rozmyślając o Drodze, Prawdzie i Życiu…
DROGA, PRAWDA I ŻYCIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI