Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
„Tańczysz dla Mnie, maleńka Moja. To wystarczy.”
„Płakałeś wczoraj.”
„Boli Mnie, że cierpisz, Moja słodka!
” Pragnę Cię jakoś pocieszyć…”
” Daj Mi buzi.”
Zbliżam twarz do twarzy umiłowanego Jezusa. Całuję Go. Całuję słodko, ogniście i namiętnie. Całuję jak oblubienica całuje swego Oblubieńca. Umiłowany odwzajemnia pocałunki. Całujemy się. A całując się tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic
Category: (NIE) MOJE MYŚLI