Budzę się. Patrzę Jezusowi w oczy głęboko. Umiłowany mój pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie ogniście.
„Odpoczęłaś troszkę, kochana Moja?”
„Tak! Dziękuję!”
Leżę na SERCU umiłowanym. Bije ONO w rytmie miłości:
„Kocham ciebie, kocham ciebie!”
Wyjmuję moje serce z ciała i daję umiłowanemu mojemu.
„Jest Twoje. Należy do Ciebie, kochany mój Jezu!”
Jezus bierze serce w Swe dłonie i całuje je ze czczcią i nabożeństwem. Potem kładzie je na SERCU Swoim.
„A Wasze serca, Twoje, Miriam i Józefa były z sobą złączone, prawda?”
„Były zjednoczone ze sobą. Nie mogliśmy żyć bez siebie nawzajem.”
„A serce moje i Twoje są ze sobą złączone, prawda?”
„Tak. Są złączone Węzłem Miłości.
Nasze serca obejmują się i przytulają do siebie nawzajem. I już nie widzę dwóch serc, ale jedno wielkie SERCE.
WĘZEŁ MIŁOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI