Dotykam dłonią policzek Jezusa i głaszczę go z czułością. Jezus bierze moją dłoń w Swe dłonie i całuje ją. Całuje ze czczcią i namaszczeniem.
„Moja rączka kochana!” – szepcze ogniście.
Chcę podać Mu drugą rękę, ale mi nie wychodzi. Umiłowany mi pomaga. Bierze dłoń w Swe dłonie i też ją całuje.
„One całe życie nie zrobiły. Ani dobrego, ani złe…”
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„Jak to nic?! One są przybite wraz z moimi do krzyża!”
I dodaje:
„Nóżki także!”
Jezus zaczyna całować moje nogi. Całuje mnie całą…
„Wisisz ze Mną na Krzyżu, miłości Moja. Wózek jest twoim krzyżem. Wszystko z niego wypływa. Wyrasta. Każde twoje cierpienie, każdy ból. Samotność i poczucie opuszczenia. Ale nie pozwoliłaś się nim przygnieść, nie przytłoczył Cię krzyż. Patrzysz w górę! Wzlatujesz wysoko!”
„Do Ciebie, kochany mój Jezu!”
„Do Mnie!”
Zarzucam ręce Jezusowi na szyję i wtulam się w umiłowanego mojego. Jezus zanurza mnie w Sobie jeszcze głębiej i głębiej i głębiej… Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
DO JEZUSA!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI