Budzę się… Otwieram oczy i uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście.
„Odpoczęłaś troszkę, Moja słodka?”
„Tak. Dziękuję, kochany mój Jezu.”
„Jakaś ty piękna!”
„To dzięki Tobie! Jestem piękna Twoim pięknem. Upiększasz mnie Sooo…”
Urywam nagle!
„Śniłeś mi się, Jezu!!! Śniłeś mi się! Co prawda dokładnie nie wiem co mi się śniło, ale tak mi było błogo, miłośnie i cicho… To mogłeś być tylko Ty!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„To Ja.”
Ujmuję twarz umiłowanego w dłonie. Całuję Go siarczyście!
„Dziękuję mój Jezu! Dziękuję! Dziękuję!”
„Dla ciebie wszystko, miłości Moja!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. Tańczę w Jego pocałunkach…
SEN
Category: (NIE) MOJE MYŚLI