Wisimy na krzyżu. Mój Jezus i ja. Wtuleni w siebie nawzajem. Zapatrzeni w siebie nawzajem… Zakochani i cierpiący bardzo. Jestem przeźroczysta, transparentna. Jezus wchodzi we mnie jak do siebie. I ja wchodzę w umiłowanego mojego jak do siebie. Jezus zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno. Znikam w moim Oblubieńcu. Rozpływam się. Ginę. Nie ma mnie. Jest tylko miłość. Miłość jest najważniejsza!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI