Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Dzisiaj leżałeś w grobie, Jezu kochany!”
„Tak, maleńka Moja.”
„Złożyli Cię do grobu, Józef z Arymatei, Nikodem i Jan. Zatoczono kamień na grób. Zapieczętowano go. Postawiono straże. Myślano, że wraz z Twoją śmiercią wszystko się skończyło. Wielu odetchnęło z ulgą, myśląc, że to koniec. A to był dopiero początek!”
„Tak, Moja słodka!”
Jezus patrzy we mnie rozpromieniony cały miłością.
„A ja ułożyłam wierszyk, modlitwę. Ale raczej dzisiaj nie wypada…”
„Ten wiersz, modlitwa jest biciem twego serca, więc wypada. Powiedz ją, proszę.”
„Jezu mój słodki, Jezu kochany. Ty wycałujesz wszystkie moje rany. Ty mnie ukochasz. Do SERCA przytulisz. I w bólu moim zawsze mnie utulisz. Ja Ciebie pragnę, ja Ciebie miłuję. I miłość moją Tobie ofiaruję. Dla Ciebie cierpię i tanczę dla Ciebie. Z Tobą, mój Jezu dobrze mi jak w Niebie!”
„Dziękuję, kochana Moja! Piękna modlitwa. I bardzo prawdziwa.”
„Tak!”
Tańczymy bardzo w miłości bez granic.
WIELKA SOBOTA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI