Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus trzyma mnie w objęciach i patrzy we mnie płonący cały miłością.
„Jakaś ty piękna, maleńka Moja!!!”
„Dzięki Tobie, mój Jezu słodki! Ty mnie upiększasz!” – szepczę z mocą i dodaję:
„Pragnę być piękna dla Ciebie, kochany. Chcę Ci się podobać.”
„Podobasz Mi się niezmiernie!”
„Jeszcze by tego brakowało, żebym Ci się nie podobała!” – zaśmiałam się perliscie.
„Masz rację, maleńka Moja! Jeszcze by tego brakowało. Nie ma takiej opcji – jak ty to mówisz!”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Tańczymy bardzo w miłości bez granic!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI