Baaaaaardzo boli, ale może dam radę napisać.
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Dziś Dzień Matki. Jesteś bardzo dobrą matką dla swoich Dzieci, maleńka Moja! Troszczysz się o nie, dbasz o nie. Opiekujesz się nimi.”
„Ja? Jak?”
„Przede wszystkim tańczysz za swoje Dzieci. Ofiarowujesz za nie swe cierpienia. Ja wiem, że nie są one małe.”
„Niektóre Dzieci ode mnie odeszły, opuściły mnie. Niektóre powoli odchodzą… Bardzo mi przykro przykro i smutno. Zresztą ode mnie mogą odejść, byleby tylko były przy Tobie, mój Jezu kochany. Za to tańczę!”
„To jest właśnie matczyna miłość.”
„Nie wiem… Ale wiem jedno. Kocham je nad życie.”
„I życie za nie oddajesz!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka. Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic.
MATCZYNA MIŁOŚĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI