Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Nie jesteś pamiętliwa, maleńka Moja?”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie.
„Myślę, że nie. Choć wiele lat temu miałam najgorszy dzień w życiu. Bardzo długo nie mogłam go zapomnieć. Rozpamiętywałam sekunda po sekundzie to co się stało. Mięliłam w sobie… Bolało mnie ciało, serce i dusza. Chciałam o tym zapomnieć. A im bardziej chciałam zapomnieć, tym bardziej pamiętałam. Potem niby zapomniałam, ale gdy sobie przypominałam znowu wszystko mnie bolało. Dopiero gdy wybaczyłam pojawiła się mgła… Mgła zapomnienia. A teraz nie mogę sobie tego przypomnieć! A gdy już sobie przypominam, nachodzi mnie myśl:
„Było, minęło, nie wróci.”
„A jak sobie radzisz z przykrościami teraz?”
„Staram się od nich oderwać. Gdy się oderwę, zapominam o nich. A ludzi, którzy sprawili mi jakąś przykrość traktuję normalnie, jakby się nic nie stało. I tak jest dobrze.”
„Jestem z ciebie dumny, Moja słodka.”
Zaśmiałam się perliscie.
„Chyba z Samego Siebie, bo to dzięki Tobie!”
Jezus ujmuje moją twarz w Swe dłonie i patrzy we mnie głęboko. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś!
„Jestem z ciebie bardzo dumny!”
Wtulam się w umiłowanego mojego…
DUMNY ZE MNIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI